sobota, 23 maja 2015

Pandemia (Pandemic)



Okey... chwila wstępu - jeżeli szukacie obiektywnego tekstu... tu go nie znajdziecie ... Pandemia jest jedną z moich ulubionych gier planszowych - w tekście postaram się wyjaśnić czemu ! :-)

Czym jest Pandemia - gra kooperacyjna od lat 14 (młodsi też dają radę), dla 2 do 4 osób.
Przewidywany czas gry ... to 60 minut chociaż gra potrafi wykończyć w przeciągu 15 minut... (niedobra gra! :D ).


Co otrzymujemy w pudełku :

* 7 kart postaci
* 7 pionków
* 6 stacji badawczych
* 6 znaczników
* 96 znaczników choroby
* 48 kart infekcji
* 59 kart gry
* instrukcja i karty pomocy








Co można powiedzieć o szacie graficznej - świetna, kart klimatyczne. Plansza gruba, wytrzymała, wspomaga naukę geografii (darmowe korepetycje). Ciężko mi się pisze o tym ... ale plansza ma jedną wadę - zostają ślady po paznokciach (w szczególności grając z płcią piękną).
Wykonanie pionków, znaczników oraz stacji badawczych jest genialne!





Wypraska jak i samo pudełko wygląda bardzo dobrze, a także jest wytrzymałem - nie ma najmniejszego problemu przy częstym otwieraniu, a także transporcie gry. Jedyną podpowiedzią może być zrobienie przedziału między kartami infekcji, a kartami gry :-)









O co w tym wszystkim chodzi ?

Grupa naukowców, czyli gracze starają się uchronić świat przed chorobami (tak...tak... przed tymi kolorowymi znacznikami).

Okey ... ale jak ?
Każdy z naukowców posiada 3 etapy w swojej turze :

1) Akcje (max 4 akcje czyli loty, budowy, usuwanie znaczników choroby, tworzenie lekarstwa czy dzielenie się wiedzą)
2) Dociąganie ( 2 karty i pilnujemy aby całkowita liczba kart )
3) Nowe infekcje ( dociągamy tyle kart infekcji ile wskazuje skala zachorowań)

Instrukcja Pandemia (Wydawnictwo Lacerta)

Regulowany poziom trudności ? Proszę bardzo !

Pandemia stwarza możliwości dla graczy początkujących, a także dla zaawansowanych graczy.
Karta Epidemii - nowy bożek w trakcie gry (będą padały modły ... byle nie epidemia... byle nie teraz).

Regulacja poziomu trudności zależy od ilości kart epidemii w talii kart infekcji.
Jakie poziomy wyróżniamy i ile kart trzeba nam ...:

4 karty epidemii - początkujący
5 kart epidemii - zwykły poziom trudności
6 kart epidemii - poziom heroiczny

W ten sposób osiągamy płynną regulację poziomu trudności :-)





Zbliżając się powoli do podsumowania...
Chciałbym wspomnieć o jednej rzeczy : jest organizowany turniej w Pandemię do zdobycia bardzo cenna nagroda .. mianowicie podróż życia do wybranego miasta z planszy :-)

Sama Pandemia robi ogromne wrażenie ... ale... powstały także dodatki!

W Polsce jak na razie jest tylko dostępny dodatek
* Pandemia - Na Krawędzi

Wydawnictwo Lacerta w ostatnim czasie dało nam bardzo miłą informację - w niedługim czasie pojawi się drugi dodatek do Pandemii - W Laboratorium, a także gra kościana Pandemia Lekarstw (Pandemic the Cure)

Ocena subiektywna... przepraszam ... 9,5/10 !

czwartek, 21 maja 2015

czwartek, 14 maja 2015

Story Cubes

Pytanie jedno ... czy jest to gra  - nie. Skoro nie jest to gra... to musi być zabawa...

Po tym wstępie większość moich znajomych jest odrobinę zmieszanych... nie można wygrać, nie można być "ponad" resztą... po czym dochodzi do pierwszego rzutu... O tym za chwilę !

Co otrzymujemy za PLN wydane na tą zabawo-gro-coś :

Otrzymujemy doskonale zrobione pudełka, nie licząc opakowania na 3 kości... które jest ładne ale ... widać po nim ząb czasu.

Kości : PIĘKNE ! Grafiki na nich są piękne, uruchamiające wyobraźnię. Kości są ciężkie, dobrze się "turlają" :D

Instrukcja.... kolejny przykład instrukcji które kocham ... szybko i na temat ... parę wierszy ... !






od czego by tu .... może zaczniemy od tego, jak w to się bawi :-)

Wyjmujemy kości z pudełka, bierzemy wszystkie kości do ręki... i rzucamy.

Na stole mamy 9 ładnych obrazków ... co dalej ? liczymy punkty ? niee..... używamy naszej wyobraźni i opowiadamy krótką ... ewentualnie długą opowieść ! (dzieciaki pokazały wielką klasę, dla zainteresowanych polecam :  http://www.storycubes.pl/konkurs.php )

Więc... osobie rzucającej (tak... tak... mnie....) najbardziej wpadła w oko kostka z księżycem... Zaczynam moją opowieść (przyznaję się bez bicia... skopiuję ją z mojego funpage'a, gdyż kolejna próba może wyjść jeszcze gorzej niż ostatnia ;) ) :
Pewnego razu chłopiec postanowił wybrać się na wieczorny spacer do lasu, jako że już było bardzo późno postanowił zabrać ze sobą latarkę by oświetlać drogę. Wyruszył z domu, był bardzo dzielny i nie bał się ciemność! W pewnym momencie.... chyba się zgubił w ciemnym lesie ! Jako młode pokolenie zawsze miał przy sobie telefon komórkowy ... postanowił zadzwonić do kolegi po pomoc ! Po długim czasie w końcu się do niego dodzwonił, ponieważ cały czas telefon kolegi był zajęty. Słysząc znany i przyjazny głos uspokoił się, kolega wiedział gdzie się znajduje ponieważ w dzieciństwie bardzo dużo się bawił w tych rejonach i pokierował go do parku. Gdy nasz bohater dotarł do parku spotkał się z swoim kolegą przy fontannie. Kolega wyciągnął małą tajemniczą paczuszkę z plecaka... gdy światło latarni padło na tym pudełeczku ... było wszystko jasne... to ..... Story Cubes !!
Wyobraźnia w tej zabawie ... jest wszystkim !

Kilka słów o wariantach gry : (to nie tylko rzuć kostki i koniec...)
* mój bohater... czyli 3 kości określają naszego bohatera, następnie rzucamy 9, aby opowiedzieć historię o nim ... następne rzuty... będą opisywały wspaniałe historie bohatera !
*epicka opowieść czyli... pierwsza osoba rzuca 9 kośćmi, wprowadza resztę osób w opowieść... następna osoba rzuca także 9 kośćmi i kontynuuje opowieść... aż do momentu w którym już nikt nie pamiętał wstępu ;)... będę szczery ... nic lepszego nie może się trafić ! W trakcie majówki stworzyliśmy naprawdę epicką opowieść, przy stole 7 osób... a zrobiliśmy 2 okrążenia ...czyli 14 rozdziałów ! Wesoło było ! :-)

Wykorzystanie Story Cubes
Wykorzystanie ? Przecież te kości mają służyć tylko i wyłącznie zabawie ! Niestety... znowu trzeba powiedzieć nie... nie tylko !
Story Cubes to doskonały sposób na przełamanie pierwszych lodów (moje rozdwojenie jaźni właśnie krzyczy - przecież to zabawa ! ) aleeee.... także może być wykorzystywane w trakcie nauki języków obcych, pozwala rozwijać wyobraźnię, pozwala na trening pamięci, improwizowania.
Story Cubes również stało się obiektem zainteresowania badań w psychologii !

Na rynku polskim pojawiły się 3 wydania po 9 kości oraz 6 dodatków.

Wydanie z 9 kośćmi :
* Story Cubes - pomarańczowe
* Story Cubes Akcje
* Story Cubes Podróże

Dodatki :
* Prehistoria
* Sport
* Medycyna
* Galaktyka
* Baśnie
* Poszlaki

Na pytanie ... czy warto mieć kości z różnymi rysunkami ... odpowiedź jest jedna : WARTO !

Jeśli ktoś dotrwał do tego miejsca .. polecam miły spot reklamy Story Cubes :-)



czwartek, 7 maja 2015

Story......

Chcesz mi coś opowiedzieć ? :) 





Niedługo coś więcej napiszę o tej przesympatycznej zabawie dla całej rodziny!

wtorek, 5 maja 2015

Kości Zombie ! (Zombie Dice)

Witam Was!


Rozpoczynamy krótkie pogawędki na temat gier ... na pierwszy ogień leci Zombie Dice, czy Kości Zombie !

Gra pod względem pomysłu jest genialna... ile już widzieliśmy jak ludzkość walczy o przetrwanie, walczy z hordami zombie... Zastanawianie się czy przetrwają noc czy nie ... w sumie też tu się zastanawiamy ... bo trzeba coś zjeść!

Wcielamy się w wygłodniałe zombie... które uwielbia co..... ? móóóóóóóóózgi !

Zawartość gry :
* tuba
* instrukcja (uwielbiam jednostronicowe instrukcje!)
* 13 kości zombie!
W tym miejscu brakuje jednej rzeczy ... czegoś do notowania... więc trzeba przygotować kartkę i ołówek


Krótko o zasadach :

Do tuby wrzucamy 13 kości zombie, mieszamy bardzo dokładnie - tak samo jak ciasto z móżdżku z imbirem.
Wyciągamy 3 kości... i rzucamy !
Naszym celem jest zrobienie obiadu z 13 mózgów (czyli kto pierwszy zdobędzie 13 punktów ten wygrywa!)
Mamy 3 rodzaje kości :
* móóóóóóóóóóóóózg - czyli to co chcemy zdobyć ... jeden mózg to jeden punkt ...
* kroki .... było blisko ... ale niedługo trafią w nasze zimne rączki .... następuje przerzut
* wystrzał ... tego nie lubimy ! ludzie jednak postanowili się bronić.... jak mogą ! :-( Po 3 kulach... niestety musimy przerwać rzuty i odchodzimy bez móóóóóóózgów

Czyli w tej sytuacji zjadamy jedne mózg... jedna osoba uciekła ... i dostaliśmy jedną kulkę... więc....
Mózg odkładamy na jedną stronę.... lubimy móóóóóózgi....
Wystrzał odkładamy na drugą stronę....
A kroki ... jako, że gra opiera się na zasadzie "push your luck" dobieramy jeszcze 2 kości ... i ponownie rzucamy ! Zawsze rzucamy 3 kośćmi ! :-)

Według mnie gra zasługuje na ocenę 7+ / 10

Miłego grania ! :-)

poniedziałek, 4 maja 2015

Początki !

Witam Was serdecznie!

Blog będzie poświęcony grą planszowym, kościanym i innym !
Od jakiegoś czasu jest prowadzony funpage na portalu facebook, czas rozszerzyć działalność!
Mam nadzieję, że odnajdziecie ciekawe propozycje, przemyślenia (zennnnnnnnnnnnnnn), a także zupełnie inne spojrzenie na gry bez prądu !

Pozdrawiam P. !